Czek opiekuńczy - projekt

dziadki(źródło: PAP)

Czek na świadczenie profesjonalnych usług opiekuńczych przewiduje projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym, który przedstawił w czwartek senator Mieczysław Augustyn (PO). Ustawa ma stworzyć system wsparcia dla osób wymagających długotrwałej opieki.

 

"Narzędziem, przy pomocy, którego chcemy to wykonać, jest czek opiekuńczy. Ma to być pomoc finansowa adresowana wprost do zainteresowanych. Pierwszy raz chcemy zrealizować w Polsce to, o czym od czasu przemian się mówi, żeby pieniądz szedł za klientem. Teraz ma za nim pójść w formie czeku opiekuńczego" - wyjaśniał dziennikarzom Augustyn.

Projekt przygotowała grupa ekspertów i przedstawiciele Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym".

Senator dodał, że 80 proc. osób niesamodzielnych - głównie z powodu wieku i stanu zdrowia - korzysta z pomocy rodziny. "Dlatego chcemy postawić na rodzinę. To właśnie ona wspólnie z osobą niesamodzielną ma dysponować tym czekiem, ma na wolnym rynku wybrać usługodawców, którzy będą spełniać standardy. Ona też będzie współodpowiedzialna za koordynację i jakość opieki" - wyjaśnił.

Według założeń projektu czek otrzymywałyby osoby niesamodzielne według stopnia niesamodzielności, który oceniałyby powiatowe komisje orzekające obecnie o niepełnosprawności. Dla osób ze znacznym stopniem niesamodzielności czek byłby wart 1000 złotych, z drugim z umiarkowanym stopniem - 850 zł, dla osoby z trzecim stopniem - 650 zł. Czekiem płaciłoby się za usługi opiekuńczo-pielęgnacyjne, sprzęt i środki potrzebne do zapewniania godnych warunków życia.

Nowy system wsparcia miałby być wprowadzany stopniowo - najpierw świadczenia otrzymywałyby osoby w najtrudniejszej sytuacji z pierwszą grupą niesamodzielności. Według założeń, do 2025 r. system miałby obejmować wszystkich niesamodzielnych.

Projekt zostanie skierowany do premier i do marszałków Sejmu i Senatu. Koalicja "Na pomoc niesamodzielnym" będzie pod nim zbierać podpisy, by - jeśli nie zyska on poparcia polityków - przedstawić go jako projekt społeczny.

Cały tekst można przeczytać tutaj: KLIKNIJ